Monthly Archives: February 2016

Pętla Puszcza Zielonka – Dziewicza Góra – NSR

Ostatnimi czasy mocno doskwierają mi plecy na szosie, a Błażej uznaje tylko MTB, więc z okazji jego imienin zaproponowałam, że odkurzę Velmę i ruszymy na Puszczę Zielonkę. Dawno nie jeździłam niczego dłuższego niż 5km, więc stwierdziłam, że nie będziemy szaleć. Trasa została zaplanowana na niecałe 70km, w większości po terenach, gdzie jeszcze nie jeździłam.

Początek był ciężki – najpierw trzeba było wstać, potem się zebrać, jeszcze skoczyć do Błażeja do domu i do sklepu i się w sumie późna 11 zrobiła.

Ale ruszyliśmy – przez Maltę, do Antoninka, a potem wzdłuż Jeziora Swarzędzkiego. Przy altance przerwa na bananka i parę fotek. Oj, jakoś tempa nie mogliśmy znaleźć :>

#bikes #anksowyrower #vscocam

A post shared by Anks (@matisnape) on

#anksowyrower #vscocam #selfie #vscocam

A post shared by Anks (@matisnape) on

Dalsza trasa była już mi właściwie absolutnie nieznana – bezdroża i to leśne to nie jest coś, co szosy lubią najbardziej (chociaż już zdarzało mi się po lesie gnać Inez czy Tyldą). Taka trasa na Dziewiczą Górę, ale od tyłu, a nie od strony Czerwonaka.

#dziewiczagora #zielonka #puszczazielonka #cycling #sunny #mtb #anksowyrower #vscocam #igerspoland

A post shared by Anks (@matisnape) on

Ponieważ nigdy nie byłam na górze, to nawet się tam wczłapaliśmy.

#vscocam #igerspoland #anksowyrower #mtb #sunny #dziewiczagora #zielonka #puszczazielonka

A post shared by Anks (@matisnape) on

A potem to ja już nie wiem, gdzie byliśmy, okolice kompletnie mi nieznane.

W jednym momencie, jadąc dzikim skrótem wytyczonym przez GPSa, napatoczyliśmy się nawet na spore stadko saren. Ale uciekły za szybko i nie udało się sfocić.

#anksowyrower #cycling #forest #vscocam #igerspoznan #igerspoland #zielonka #puszczazielonka

A post shared by Anks (@matisnape) on

A potem przejechaliśmy przez Wartę i wylądowaliśmy na Nadwarciańskim Szlaku Rowerowym, który zwiedziłam już 4 lata temu z Tatą. Zaczęło się robić już lekko ciemnawo i zimnawo, ale przynajmniej las gęstszy odsłaniał od wiatru.

#nsr #igerspoland #cycling #mtb #anksowyrower #vscocam #forest #nadwarcianskiszlakrowerowy

A post shared by Anks (@matisnape) on

A na sam koniec zwiedziliśmy nowy odcinek Wartostrady, która prowadzi od Mostu Lecha aż do Ostrowa Tumskiego. Tam niestety już wiało…

#anksowyrower #igerspoznan #igerspoland #ostrowtumski #vscocam #cycling #bikeroute

A post shared by Anks (@matisnape) on

Styczeń zawsze był dla mnie miesiącem z najmniejszą liczbą przejechanych kilometrów, co i tym razem odczuły moje nogi i plecy. Plecy jeszcze gorzej, bo ostatnio mam jakiś problem z kręgosłupem, który wypadałoby ogarnąć.

Niemniej, trasa bardzo fajna i utwierdzam się tylko w przekonaniu, że plan na ten rok zakłada nabycie roweru MTB :)

Reaktywacja

Tak wyszło jakoś, że czas od ostatniej notki był bardzo intensywny i działy się na tyle ważne i dziwne rzeczy, że jakoś się blogaskowi podupadło. Ale chyba czas najwyższy zadbać o niego ponownie. Może garść nowości na początek:

  • Mam nową szosę :D Inez to Canyon model Endurance AL 6.0 w rozmiarze XS. Długo wybierany w obawach przed kolejnym nietrafionym rozmiarem, ale okazuje się być idealny – przynajmniej bez porównania do Tyldy, która wciąż stoi na posterunku

    Well hello there :)

    A post shared by Anks (@matisnape) on

  • Mam za sobą 2 maratony Bike Challenge, ale raczej z mało znaczącym wynikiem. Zwłaszcza podczas ostatniego było ciężko, bo po 70km tak nawaliły mi plecy, że ledwo dojechałam.
  • Zaczęłam nieregularnie pojawiać się na środowych szosingach Zgrupki Luboń
  • Planuję w końcu ruszyć tyłek i zacząć regularniej jeździć, ale zobaczymy, jak wyjdzie. Na razie wkurza, że tak ciemno się szybko robi i wciąż w tygodniu nie ma za bardzo jak pojeździć, zwłaszcza, że zaczęłam częściowo pracować z domu.
  • Przeniosłam się całkowicie z aktywnością na Stravę, bo Endomondo nie współdziałało za dobrze z Ingressem a sama strona przy przechodzeniu na nową wersję była bardzo niestabilna. Strava przy tym ma zdecydowanie bardziej rozbudowane funkcje odnośnie najlepszych (czyt. najpopularniejszych tras) plus ma dużo smaczków, np. heatmapę
  • Nauczyłam się nieźle jeździć po mieście – nie robi już na mnie wrażenia  jeżdżenie ruchliwą Królowej Jadwigi.
  • Nadal nie miałam wypadku na szosie (choć ostatnio byłam blisko – i to z mojej winy ;/)