Reaktywacja

Tak wyszło jakoś, że czas od ostatniej notki był bardzo intensywny i działy się na tyle ważne i dziwne rzeczy, że jakoś się blogaskowi podupadło. Ale chyba czas najwyższy zadbać o niego ponownie. Może garść nowości na początek:

  • Mam nową szosę :D Inez to Canyon model Endurance AL 6.0 w rozmiarze XS. Długo wybierany w obawach przed kolejnym nietrafionym rozmiarem, ale okazuje się być idealny – przynajmniej bez porównania do Tyldy, która wciąż stoi na posterunku

    Well hello there :)

    A post shared by Anks (@matisnape) on

  • Mam za sobą 2 maratony Bike Challenge, ale raczej z mało znaczącym wynikiem. Zwłaszcza podczas ostatniego było ciężko, bo po 70km tak nawaliły mi plecy, że ledwo dojechałam.
  • Zaczęłam nieregularnie pojawiać się na środowych szosingach Zgrupki Luboń
  • Planuję w końcu ruszyć tyłek i zacząć regularniej jeździć, ale zobaczymy, jak wyjdzie. Na razie wkurza, że tak ciemno się szybko robi i wciąż w tygodniu nie ma za bardzo jak pojeździć, zwłaszcza, że zaczęłam częściowo pracować z domu.
  • Przeniosłam się całkowicie z aktywnością na Stravę, bo Endomondo nie współdziałało za dobrze z Ingressem a sama strona przy przechodzeniu na nową wersję była bardzo niestabilna. Strava przy tym ma zdecydowanie bardziej rozbudowane funkcje odnośnie najlepszych (czyt. najpopularniejszych tras) plus ma dużo smaczków, np. heatmapę
  • Nauczyłam się nieźle jeździć po mieście – nie robi już na mnie wrażenia  jeżdżenie ruchliwą Królowej Jadwigi.
  • Nadal nie miałam wypadku na szosie (choć ostatnio byłam blisko – i to z mojej winy ;/)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *