Tag Archives: tylda

Pierwsza szosowa seta

Od jakiegoś miesiąca miałam zaplanowaną trasę szosowej setki, ale ciągle nie było albo czasu albo pogody na jej realizację. W końcu udało się zgrać jedno i drugie.

Wyjazd jak zwykle za późno, bo o 9:30, przez co byliśmy już z Michałem w plecy 1,5h światła dziennego, ale w sumie mgła była dość niska i gęsta, więc na złe nie wyszło. To miała być pierwsza tak długodystansowa wycieczka o tej porze roku, więc musiałam dobrze przemyśleć ubranie. Odziałam się w windstopperowe spodnie Shimano, mając nadzieję, że będą wystarczająco ciepłe. Na stopach skarpety IB i Defrostery – generalny test trzymania ciepła w tej temperaturze i długim czasie ekspozycji, bo jeszcze na takim dystansie nie jeździły. Na rękach rękawiczki z windstopperem, na ciele koszulka IB GT200 i kurtka z windstopperem – choć rozważałam wziąć górską z gore, bo jest dłuższa. Najbardziej obawiałam się przewiania nerek.


Continue reading